Materiały własne

Tłumaczenie materiałów pozyskanych w bibliotece w Rethymno

Polskie tłumaczenie artykułu o uroczystości z 1976 roku oraz zachowanego fragmentu opracowania o grobach Rosjan i Polaków.

Autor: Tomasz BrzozowskiAktualizacja: 29 lipca 2026

Poniżej przedstawiam zredagowane tłumaczenie materiałów pozyskanych podczas kwerendy w bibliotece w Rethymno. Sfotografowane strony zawierają jeden niemal kompletny artykuł oraz końcowy fragment drugiego, dłuższego opracowania. Powtarzające się fotografie i zbliżenia pozwoliły odczytać większość tekstu.

Grecki oryginał napisano częściowo w archaizującym języku urzędowym — katharewusie. W tłumaczeniu uwspółcześniłem składnię, zachowując jednak sens oraz podniosły styl wypowiedzi. Nazwiska zapisane przez Greków fonetycznie są miejscami niepewne. Reklamę hotelu, niezwiązaną z tematyką historyczną, pominąłem.

W Rethymno, 30 października 1976 roku

Autor: Christoforos Stavroulakis, prezes Towarzystwa Historyczno-Folklorystycznego w Rethymno

Podpisy pod fotografiami

Dwa zdjęcia przedstawiające podniosłą uroczystość, która odbyła się w ubiegłą sobotę na cmentarzu katolickim ku pamięci osiemnastu zmarłych Polaków.

Zdjęcie górne: Przedstawiciel polskich pracowników zatrudnionych w elektrowni w Linoperamatach, którzy własną, dobrowolną pracą odnowili cmentarz katolicki, zaprasza ambasadora Polski, pana Jana Bisztygę, oraz prefekta Rethymno, pana Spyropoulosa, do odsłonięcia tablicy pamiątkowej umieszczonej przy wejściu na cmentarz.

Zdjęcie dolne: Polacy i Grecy stojący przed grobami czczonych zmarłych synów Polski.

Przemówienie wygłoszone podczas uroczystości

Wasza Ekscelencjo, Panie Ambasadorze Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej Janie Bisztygo, Panie Prefekcie, Panie Dowódco, przedstawicielu V Dywizji, Panie Burmistrzu, Szanowne Panie i Panowie!

Żaden naród, mały ani wielki, nie mógłby istnieć, gdyby nie potrafił doceniać swojej historii i swoich bohaterów.

Obowiązkiem wolnych narodów jest czcić i otaczać chwałą ludzi, którzy przyczynili się do ich wielkości.

Wypełniając ten święty obowiązek, przybyliśmy dziś, aby oddać hołd tym, którzy przez najczystszą ofiarę swojego życia przysporzyli historycznej Polsce chwały, z której może ona być słusznie dumna.

Również my, Grecy, z nieskończoną wdzięcznością kierujemy myśli ku nieśmiertelnym dwunastu polskim oficerom-filhellenom. Podczas bitwy pod Petą, 4 lipca 1922 roku — w tekście znajduje się oczywisty błąd drukarski, gdyż chodzi o rok 1822 — zostali oni odcięci na niewielkim punkcie oporu. Walcząc jak lwy, jedynie szablami przeciwko Turkom, polegli do ostatniego człowieka, ku chwale i czci Polski oraz za wolność Grecji.

Byli to:

  • Lampronofski,
  • Kuklewski,
  • Mylodowski,
  • Ubrowski,
  • Gerambiowski,
  • Lendziwski,
  • Kuczawski,
  • Marzifksi,
  • oraz trzej inni, których nazwisk nie znamy.

Nazwiska te, uświęcone ofiarą i miłością, należą do nieskalanych i szlachetnych synów Polski, będących nieśmiertelną, wieczną chlubą filhellenów roku 1821.

Cichymi i skromnymi spadkobiercami tamtych bohaterów są także zmarli osiemnastu polscy żołnierze 13. Rosyjskiego Pułku Strzelców stacjonującego w Rethymno. Oddali oni całe piękno swoich dusz i cały płomień swojego życia temu samemu, odwiecznemu ideałowi — wolności.

Służąc na tej ziemi w burzliwej epoce powstań i niepokojów, trwającej od 1896 do 1905 roku, wszyscy odeszli z tego świata daleko od swojej ojczyzny, zachowując głębokie poczucie ofiary i obowiązku.

Jako Kreteńczycy i mieszkańcy Rethymno z szacunkiem pochylamy kolano przed ich świętą pamięcią.

Osiemnastu Polaków wymienionych na tablicy

Grecki artykuł przytacza nazwiska fonetycznie i zawiera kilka różnic w datach. Czytelniejszym źródłem jest sfotografowana tablica z 1933 roku. Poniżej zachowuję pisownię znajdującą się na tablicy:

  1. MAJEWSKI FR — 11 lipca 1897
  2. MATOSEWICZ JAN — 29 sierpnia 1897
  3. CZERNECKI JOSEF — 18 września 1897
  4. BOFGEL JULLAN — 3 listopada 1897
  5. BRJANOWSKI GRZ — 30 lipca 1898
  6. WIERJINSKI JULIAN — 27 listopada 1898
  7. LIUTKIEWICZ JULIAN — 30 listopada 1898
  8. ZIELINSKI WLAD — 7 grudnia 1898
  9. MILCZARSKI MICHAL — 8 grudnia 1898
  10. CIERNIALKO STANISL — 9 grudnia 1898
  11. GORNATOS ROMAN — 23 grudnia 1898
  12. ADAMSKI WOJCECH — 25 grudnia 1898
  13. BAG JAU — 2 stycznia 1899
  14. MANKOF JOSEF — 5 stycznia 1899
  15. FRICZKIEWICZ JAN — 12 stycznia 1899
  16. COBALA JOSEF — 15 września 1905
  17. PAROL MICHAL — 30 października 1905
  18. WISNIEWSKI BAZILI — 30 marca 1905

Niektóre formy są prawdopodobnie zniekształcone. Przykładowo:

  • „GRZ” może oznaczać imię Grzegorz;
  • „WLAD” — Władysław;
  • „STANISL” — Stanisław;
  • „JULLAN” jest zapewne błędnym zapisem imienia Julian;
  • „JAU” może być pomyłką w zapisie imienia Jan;
  • „BAZILI” odpowiada imieniu Bazyli.

W artykule pojawiają się ponadto różnice między datami przepisanymi przez autora a datami widocznymi na tablicy. Między innymi:

  • przy Majewskim artykuł podaje 2 lipca, tablica — 11 lipca 1897 roku;
  • przy Wierjinskim artykuł podaje 30 listopada, tablica — 27 listopada 1898 roku;
  • przy Gornatosie artykuł podaje 25 grudnia, tablica — 23 grudnia;
  • przy Adamskim artykuł podaje 29 grudnia, tablica — 25 grudnia.

Dalsza część przemówienia

Niektórzy spośród nich polegli podczas burzliwych okresów powstań w latach 1896–1905, inni natomiast zmarli.

Pułkownik Józef Kowalski nie wspomina o tych wydarzeniach w swoich pamiętnikach. Miejscowe przekazy mówią jednak, że podczas rewolucji w 1905 roku trzech Polaków poległo w walkach pod Atsipopoulo i w rejonie Mylopotamos. Z powodu braku dokumentów historycznych nie jesteśmy jednak w stanie dokładnie ustalić okoliczności tych wydarzeń.

Korpusy ekspedycyjne wielkich mocarstw nie przybyły jednak na Kretę jako zdobywcy, lecz jako przyjaciele, obrońcy i pomocnicy sprawiedliwej walki narodu kreteńskiego, który powstał przeciwko tureckiej tyranii.

Z tego punktu widzenia słusznie umieszczono na frontonie pamiątkowej tablicy z 1933 roku, greckimi literami, słowa:

„Odrodzona Polska swoim poległym synom”.

Rzeczywiście, zarówno Polacy, jak i Rosjanie, Anglicy, Francuzi oraz Włosi, którzy w jakikolwiek sposób zmarli podczas ówczesnej okupacji międzysojuszniczej, stali się dobroczyńcami i wyzwolicielami Krety. Wszyscy oni wydali ostatnie tchnienie na kreteńskiej ziemi.

Skrwawiona ziemia Rethymno odczuwa szczególną satysfakcję, że przez tak wiele lat i mimo tylu wojennych burz troskliwie zachowała kości polskich żołnierzy.

Wasza Ekscelencjo, Panie Janie Bisztygo, przedstawicielu Ambasady Polskiej!

Pańska historyczna i dzielna ojczyzna może być dumna, że wychowała tak szlachetnych, odważnych i pełnych zapału synów, gotowych poświęcić życie sprawie wolności i sprawiedliwości.

Pańska szlachetna obecność pośród nas oraz święty cel pańskiej misji w Rethymno — przywołanie pamięci zmarłych spoczywających na tym cmentarzu — głęboko nas poruszają.

Gotowość do dobrowolnego poświęcenia i bohaterstwo wspaniałych synów Polski są najważniejszymi cechami szlachetnego i dumnego narodu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, który jest przez Pana tak godnie reprezentowany.

My, mieszkańcy Rethymno, na zawsze pozostaniemy wdzięczni za ofiarę polskich oficerów i żołnierzy.

Niech ich pamięć będzie okryta chwałą i trwa wiecznie.

II. Okupacja Krety przez wojska międzysojusznicze

Notatka historyczna

Rosyjskie wojsko w Rethymno. Zwlekanie tureckiego Husni Paszy z ewakuacją miasta. Ostateczny termin wyznaczony przez admirała Skrydlowa. Odejście Turków. Usunięcie ich z fortecy Fortezza

Groby Rosjan i Polaków w Rethymno

Autor: Christoforos Stavroulakis, emerytowany pułkownik, prezes Towarzystwa Historyczno-Folklorystycznego w Rethymno

W paczce znajduje się jedynie końcowa strona tego opracowania. Fragmenty opisujące działania Husni Paszy, admirała Skrydlowa, ewakuację Turków i usunięcie ich z Fortezzy znajdowały się na wcześniejszych, nieprzesłanych stronach.

Odczytywanie rosyjskich nagrobków

Pełen dobrej woli inspektor, pan I. Thomopoulos, dowiedziawszy się z pierwszego numeru pisma, że potrzebujemy jego obecności do odczytania rosyjskich i polskich inskrypcji nagrobnych, pospieszył do Heraklionu, nie czekając nawet, aż go o to poprosimy.

Spotkaliśmy się przedwczoraj w hotelu Valasis. Ponieważ pogoda była deszczowa, zaproponowałem, aby oszczędzić mu trudów i przełożyć wizytę na cmentarzach. Nie zgodził się jednak.

W deszczu udaliśmy się najpierw na cmentarz chrześcijański w Mesampelitissie. Zaprowadziłem go kolejno do wszystkich znanych grobów rosyjskich.

Odczytał te inskrypcje, które nadal były czytelne. Większość napisów została bowiem z upływem lat pokryta ciemnym nalotem i wykute litery nie dawały się już łatwo rozpoznać.

Podczas wstępnych oględzin ustaliliśmy, że:

  • jeden z grobów, położony w pobliżu kostnicy, należy do rosyjskiego protojereja, czyli duchownego wysokiej rangi;
  • kolejny, znajdujący się bardziej na zachód i przykryty marmurową płytą, należy do kapłana i jego małej córki;
  • dwa inne groby należą do oficerów armii rosyjskiej;
  • jeszcze dwa wydają się grobami zbiorowymi — w jednym pochowano dwóch, a w drugim trzech rosyjskich żołnierzy.

Daty śmierci widoczne na nagrobkach obejmują lata 1898–1908.

Pan Thomopoulos obiecał ponownie przyjechać do Rethymno z narzędziami potrzebnymi do oczyszczenia inskrypcji, odczytać je i sporządzić dokładny katalog.

Zanikające groby rosyjskie

W pobliżu kostnicy odnaleziono również marmurową, opatrzoną napisem podstawę krzyża. Najwyraźniej pochodziła ona z grobu, który już nie istnieje.

Starsi mieszkańcy Rethymno pamiętają, że dawniej w Mesampelitissie znajdowało się wiele rosyjskich grobów.

Kowalski informuje nas, że w Rethymno zmarło około stu Rosjan i Polaków należących do korpusu ekspedycyjnego.

Dzisiaj, jak już wspomnieliśmy, zachowało się zaledwie trzynaście grobów.

Co mamy zatem przypuszczać?

Cmentarz „ludzi Zachodu” i polska tablica

Następnie, mimo nadal padającego deszczu, udaliśmy się na cmentarz ludzi Zachodu, czyli cmentarz katolicki.

Weszliśmy przez otwartą furtkę po stronie południowo-wschodniej i przeszliśmy do północno-zachodniego narożnika. Znajduje się tam wmurowana marmurowa tablica o wymiarach około jednego na półtora metra.

W jej górnej części umieszczono polski herb, a poniżej wykuto napis po polsku oraz jego grecki odpowiednik.

Na tablicy widnieją słowa:

POLSKA ODRODZONA POLEGŁYM RODAKOM

oraz po grecku:

ODRODZONA POLSKA SWOIM POLEGŁYM SYNOM

Na dole umieszczono łacińską formułę:

REQUIESCANT IN PACE
Niech odpoczywają w pokoju

i datę:

1933

Następnie zamieszczono listę osiemnastu nazwisk przytoczoną powyżej.

Ile grobów znajdowało się na cmentarzu?

Kilka dni wcześniej policzyłem dwadzieścia dwa groby, lecz pan Thomopoulos poprawił mój błąd.

Na cmentarzu rzeczywiście znajdują się dwadzieścia dwa jednakowo wyglądające groby, ale tylko osiemnaście z nich należy do Polaków.

Pozostałe cztery należą do:

  • dwóch Włochów,
  • jednego Niemca,
  • jednej osoby określonej w artykule jako „Izraelita”, czyli najprawdopodobniej Żyda.

W ten sposób ponownie stwierdzono, że groby Polaków nadal znajdują się na swoich miejscach i pozostają nienaruszone — dokładnie takie, jakimi widziałem je dziesięć lat wcześniej.

Sprostowanie doniesień o rozkopaniu grobów

Twierdzenia ateńskiego dziennikarza, jakoby:

„w ostatnim czasie w Rethymno rozkopano groby Polaków”

są całkowicie nieprawdziwe i oszczercze.

Jeżeli tak nieodpowiedzialna wiadomość rzeczywiście została opublikowana w jednej z gazet w Patras, redakcja powinna ją sprostować.

Podziękowanie dla badacza inskrypcji

Panu profesorowi I. Thomopoulosowi składamy również z tego miejsca serdeczne podziękowania za jego chętną i szlachetną pomoc.

Dzięki niemu po raz pierwszy od czasu odzyskania niepodległości będziemy mogli ustalić, do kogo należą znajdujące się w Rethymno groby Rosjan i Polaków.

Ma to znaczenie zarówno dla historii miasta, jak i dla uporządkowania całej sprawy, zwłaszcza że rozważane jest przeniesienie cmentarza do innej części Rethymno.

Christoforos Stavroulakis

Koniec

Najważniejsze uwagi do tłumaczenia

  1. Artykuł z 1976 roku jest tekstem okolicznościowym, a nie krytycznym opracowaniem naukowym. Przedstawienie wojsk europejskich jako wyłącznie „wyzwolicieli” Krety jest poglądem autora przemówienia.
  2. Autor wyraźnie rozróżnia osoby, które poległy, od tych, które po prostu zmarły. Artykuł nie twierdzi, że wszystkich osiemnastu Polaków zginęło w walce.
  3. Opowieść o trzech Polakach poległych w 1905 roku pod Atsipopoulo i w Mylopotamos została określona jako miejscowa tradycja niepotwierdzona dokumentami.
  4. W materiale nie ma informacji, że Polacy zdezerterowali z rosyjskiego garnizonu i przeszli na stronę kreteńskich powstańców.
  5. W artykule i na tablicy występują różnice w nazwiskach i datach. Tablica jest wyraźniejsza, ale również zawiera skróty i prawdopodobne błędy.
  6. Drugi artykuł jest niekompletny. Przesłane zdjęcia zawierają jedynie jego zakończenie dotyczące rosyjskich i polskich grobów.